Wakacje AD. 2015 cz. 2.

By | 28 lipca 2015

Witam,

poprzedni wpis zakończyłem ankietą i opisem hotelu w Kołobrzegu. W tym miejscu chciałbym wrócić jeszcze do opisu hotelu. Pobyt zamówiliśmy (po raz pierwszy zresztą) za pośrednictwem strony travelist.pl. Wcześniej przez kilka dni przejrzeliśmy tyle ofert, że od siedzenia przed kompem robiło już się niedobrze. W końcu skusiliśmy się na ofertę z travelista, choć są tam raczej oferty z górnej półki. Decydującym dla nas czynnikiem było to, żeby w cenie pobytu były śniadania, a najlepiej pełne wyżywienie. W końcu nie po to jedziemy ja urlop, żeby siedzieć w garach!

Atrakcje

Najważniejszą atrakcją był oczywiście nasz ukochany polski Bałtyk. Pogoda w pierwszej połowie lipca była bardzo dobra (no może było trochę za gorąco na podróż), a morze było zaskakująco ciepłe. Nasz Franiu, ku naszemu zaskoczeniu nie chciał mieć, mimo wszystko, z tą 17 stopniową lodówą, nic wspólnego. Skoncentrował się więc na konstruowaniu różnych budowli z piasku. Plaża przy której mieszkaliśmy, jak na nasze warunki była niemal odludna, co dla mnie jest wielką zaletą. Poza tym przy plaży nie było tego całego nadmorskiego, straganowego tałatajstwa, więc kolejny plus. W hotelu był basen, z którego chętnie korzystaliśmy my, jak i Franiu.  Dla maluchów zaaranżowano plac zabaw w formie pirackiego oraz klub pirata, czyli salę zabaw. Nasz pobyt nad Bałtykiem trwał 5 dni. Już tacy z nas ludzie, że szybko się nudzimy i poszukujemy czegoś nowego.

Droga powrotna – choroba lokomocyjna, zatrucie pokarmowe?

W drodze powrotnej strasznie wiało. Jakieś 40 km po wyruszeniu z Kołobrzegu musieliśmy się zatrzymać, bo Franiu wymiotował. Później, już na S3/A6 sytuacja się powtórzyła. Próbowaliśmy dociec przyczyny: chorobę lokomocyjną wyklucza chyba to, że w przeciwną stronę, nie było takich sensacji. Może więc czymś się zatruł? A może za mocno ścisnąłem Franiowi paskiem od fotelika brzuszek? Nie wiem. W każdym bądź razie po 5 godzinach dość nieprzyjemnej jazdy (wiatr) byliśmy w domu. Kolejną część naszych wakacyjnych wojaży opiszę w następnym poście.

A wy, byliście już na wakacjach, czy dopiero się wybieracie?

hotel baltic medi spa

 

3 thoughts on “Wakacje AD. 2015 cz. 2.

    1. supertata Post author

      Dzięki za czujność. Ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi, ale trochę wstyd. Pozdrawiam

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge