Słownik Frankowo-Polski. Rozwój mowy u dwulataka

By | 24 lutego 2015

Witam, dziś co w lżejszym nastroju. Franek ma już prawie 2 lata ( skończy w maju) i w związku z tym jego mowa jest coraz wyraźniejsza. Choć czasami są słowa, których postronny obserwator może nie zrozumieć. Oto przykłady języka który staje się dla nas coraz mniej obcy:

Abudut – autobus

Bieje – wieje

Buny – brudny

Dziabo – drzewo

Guk (niekatualne, teraz już mówi dobrze) – żuk

Jenka – ręka

Jowet’ – rower

Motont’ – motor

Piendunka – biedronka (zwierzątko i sklep:)

Siencin – księżyc

Sionoko – słoneczko

Tenciówka – ciężarówka

Listę będę uzupełniał na bieżąco, sądzę, że za jakiś czas będzie dla nas miłym wspomnieniem (Franiu już mówi samojot’ na samolot, a wcześniej mówił tylko „sa, sa, sa), bo przecież blog (przynajmniej w swoich początkach) stanowił internetowy pamiętnik. Staram się mówić normalnie, choć mam wadę wymowy i bardzo się boję, że Franiu ją ode mnie przejmie, ale też nie strofować synka i nie zmuszać go do wymawiania wyrazów, których nie potrafi jeszcze wymówić. Ciekawe, że na przykładzie rozwoju dziecka można zrozumieć pewne procesy fonetyczne zachodzące w wielu językach np. wymiany (w obie strony, lub tylko w jedną) głosek „w” i „b”. „g” i „ż”, „p”, „b”, „f”, upraszczania trudnych form „ekonomia” językowa. Nie jestem językoznawcą ale zjawisko rozwoju mowy jest fascynujące.

A może wy macie jakieś ulubione, poprzekręcane przez wasze dzieci słówko? Zachęcam do wymiany zdań w komentarzach.

literki scrabble

4 thoughts on “Słownik Frankowo-Polski. Rozwój mowy u dwulataka

    1. supertata Post author

      Dzięki za komentarz, brzy sympatycznie:) ta „pipingowa czepa”

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge