Poród rodzinny. Ankieta.

By | 5 października 2014

Witam, dzisiejszy post ma charakter nieco wspomnieniowo-publicystyczny. Otóż przeglądając inne blogi ojcowskie, tacierzyńskie (ich ciekawa lista znajduje się na blogu tatowy.pl), konkretnie portal tatapad napotkałem na artykuł pt. „niewiele dobrego daje ojciec na porodówce”. Zachęcam do przeczytania w całości, jeżeli jednak nie macie czasu to streszczę wam go w kilku żołnierskich słowach. Otóż w artykule przytoczono słowa brytyjskiego położnika, który przerwał milczenie i wygłosił politycznie niepoprawny sąd. Otóż według niego mężczyzna powinien sterczeć przed porodówką z kwiatami albo nawet pić z kolegami niż „wspierać kobietę” podczas porodu. Według Michaela Odenta, bo tak nazywa się ten lekarz, obecność mężczyzny nie pozwala kobiecie na wyłączenie świadomości i pełne zdanie się na własny instynkt. Ponadto obecność ojca ma też niszczyć więź matki z dzieckiem oraz grozi rozpadem rodziny (kontynuując myśl, jak się facet naogląda to mu nawet Viagra nie pomoże…).

No cóż, ja byłem obecny podczas porodu naszego Franka, i było to dla mnie fantastyczne przeżycie. Na początku się wzbraniałem przed myślą, że mogę być przy porodzie, później „samo jakoś tak wyszło”, że znalazłem się w jednym pokoju z żoną i położnymi. Podczas ostatnich kilkunastu, kilkudziesięciu minut siedziałem sobie za takim załomem i czekałem. Więc chyba za bardzo nie przeszkadzałem. Gdy usłyszałem, że dziecię przyszło na świat poleciała mi łezka szczęścia. Po porodzie położna poprosiła mnie o przecięcie pępowiny. Dałem radę, choć nie było to dla mnie tak ważne emocjalnie, jak sądziłem wcześniej. Podsumowując, ja w tej chwili jestem zwolennikiem porodu rodzinnego, o ile życzy sobie tego oczywiście rodząca kobieta.

Zachęcam was do wyrażenia swojego własnego zdania na ten temat w komentarzach. Do bloga dodałem nową funkcjonalność. Co jakiś czas będę zamieszczał ankiety. Ze spraw technicznych: zmieniłem motyw na iconic one (poprzedni motyw –  Finch był całkiem dobry, jednak denerwowała mnie nieco kanciasta typografia). Tak więc idę w stronę minimalizmu i szybkości wyświetlania się strony.

Baner

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge