Pisk, który ciężko wytrzymać

By | 14 października 2014

Witam, cieszę się, że blog ma coraz większe grono odbiorców. Mam nadzieję, że polubiliście nową szatę graficzną bloga. Ja w każdym razie jestem z motywu IconicOne bardzo zadowolony.Niedawno moja małżonka w newsletterze od Rossmanna przeczytała bardzo ciekawą informację:

Ojej, skoro trzeba :-( Piiiiii, piiii, nie lubię jak psujesz mi zabawę, wołając na podwieczorek. Tak, piszczę. To mój sposób okazania niemocy, również fizycznej, reakcja na wasze dziwne zakazy, zmęczenie, głód. Jasne? Oj, tak ciągle lubię przytulanki. Wieczorem do Mimi, fajny jest ten miś od babci.

Ulżyło mi, więc z naszym synkiem jest wszystko w porządku, może zamiast siedzieć cały czas przed komputerem powinienem poczytać trochę o rozwoju dziecka? Mimo, że w zamierzchłych czasach nasze babki  i prababki jakoś dawały sobie radę z wychowaniem gromadki to dzieci, to uważam, że trochę teorii jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Wracając do wychowania dzieci przez nasze babki i prababki (bo dziadkowie i pradziadowie raczej dziećmi się nie zajmowali), to myślę, że bazowały one nie tylko na własnej intuicji, ale także na wiedzy gromadzonej i przekazywanej przez całe pokolenia kobiet.

Jak zachować spokój w pisku?

Niestety nie odpowiem na to pytanie. Może pomoże aktywność fizyczna, przynajmniej nasz poziom stresu się zmniejszy ( a więc i dziecko będzie może trochę spokojniejsze). Nasz synek, gdy mu coś nie pasuje potrafi dać niezły koncert. Kojarzy mi się to z tolkienowskim „Władcą pierścieni”, gdzie Nazgule siały wśród ludzi panikę samym tylko głosem. To po prostu bardzo wysoki i głośny pisk, który niemal rozsadza bębenki. Czasami nasze dziecię próbuje coś wymusić tym krzykiem. Najczęściej nie ulegamy, ale niestety zdarzają się wyjątki. Boimy się, że sąsiedzi pomyślą, że się znęcamy. Czasem pomaga zimna konsekwencja, czasem przytulenie. Myślę, że trzeba czasem zaufać instynktowi. Raz darł się wniebogłosy, ale szybko okazało się po prostu chciało mu się pić. Mam nadzieję, że piszczenie mu przejdzie, ale w przyszłości zapewne pojawią się inne zachowania, które ja będę uznawał z dziwne, a będą się one mieścić w normie rozwojowej. Tak więc muszę trochę poczytać, bo tematyka jest najciekawsza z ciekawych:).

Pozdrawiam, wkrótce nowe posty.

dziecko drze się

 

Zdjęcie: Mindaugas Danys, zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0).

Baner

One thought on “Pisk, który ciężko wytrzymać

  1. Dominik

    Przed Nazgulami można się było próbować chować, natomiast przed dzieckiem raczej tego odradzam. Postronne osoby nie są nastawione pozytywnie do tego typu odgłosów – szczególnie w autobusach lub tramwajach. To i tak jest niczym w zestawieniu z hałasem panującym w szkole podczas przerwy – miałem przyjemność wielokrotnie tego doświadczać i nie polecam :).
    Dominik ostatnio opublikował…Lokalizator – usÅ‚ugi potencjalnie niebezpieczne dla użytkownikówMy Profile

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge