Odciąganie kataru

By | 14 września 2014

Cześć, ostatnio nie miałem weny,  a raczej Franio był na tyle aktywny, ze nie za wiele dało się zrobić. Jak widzicie zmieniłem templatkę dla bloga, teraz muszę ją tylko spolonizować. Być może zmienię jeszcze raz czy dwa grafikę, ale z tym tematem chcę popracować chociaż przez pół roku. Ale to tylko technikalia. Najważniejsza jest treść, którą ktoś chce czytać i komentować. A teraz do rzeczy.

Odciąganie kataru

Nikt z nas nie chce, aby nasze dziecko chorowało. Choroby się jednak przytrafiają i musimy sobie z nimi jakoś radzić. Oprócz zbijania gorączki najbardziej stresującą czynnością jest pozbywanie się kataru. Niemowlaki nie mają jeszcze wyuczonego nawyku smarkania, a zatkany przez katar nos może być potencjalnie niebezpieczny, szczególnie podczas snu.

Na rynku jest kilka urządzeń do odciągania kataru (Katarek, Frida, Marimer). Ja posiadam Fridę i uważam ją za całkiem dobre rozwiązanie. Uważajcie tylko, niezależnie od tego jakiego aspiratora użyjecie, wasze dziecko będzie najprawdopodobniej koszmarnie protestować. U nas najczęściej katar zasysała żona, a ja trzymałem główkę Frania, który się strasznie wyrywał.

Franek ma 16 miesięcy

Wiele już potrafi, ale chyba wszyscy świeżo upieczeni rodzice tak mają, że każdy dzień bywa zaskoczeniem. Franiu mówi pojedyncze słowa i coraz lepiej powtarza po nas coraz bardziej skomplikowane słowa, najczęściej ostatni rzeczownik w zdaniu. Pięknie rozpoznaje nasze auto, biega jak szalony, a ostatnio kręci się dookoła. Nauczył się też niestety wymuszać na nas pewne rzeczy piszczeć, ale staram się być konsekwentny i mu nie ustępować, gdy krzyczy.

Pozdrawiam i czekam na komentarze

nosefrida aspirator do kataru

 

One thought on “Odciąganie kataru

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge