Jak zabezpieczyć finansowo nasze dzieci?

By | 23 lutego 2015

Witam, nie pisałem już dwa tygodnie, a to całkiem sporo. Tak się zastanawiałem, o czym by tu napisać kolejny post? Żłobek jest w trakcie „załatwiania”. Do głowy wpadł mi myślę całkiem sensowny pomysł. Napiszę o oszczędzaniu dla dzieci. A nie jest to łatwa rzecz, gdy ma się do dyspozycji marną pensję i kupę wydatków.

Jak to dawniej bywało z oszczędzaniem?

W tym momencie podzielę się z wami wspomnieniami z przełomu późnej komuny i wolnej Polski (dla niektórych tzw. wolnej Polski, ale nie o tym tutaj chcę pisać). W zasadzie nie są to moje wspomnienia, lecz wspomnienia moich rodziców. Otóż jak powiedziała mi moja mama, moi rodzice przez kilka lat odkładali niemałą część wypłaty na koncie oszczędnościowym, w celu zabezpieczenia naszej przyszłości. Gdy przyszły nowe czasy i nastała hiperinflacja, to za CAŁĄ zaoszczędzoną kasę mogła kupić trójce swoich dzieci … buty. Oczywiście w przypadku kredytu zaciągniętego na zakup domu rewaloryzacja odsetek była właściwa, tzn. z dnia na dzień odsetki stały się dużo wyższe od sumy zaciągniętego kredytu. Ot takie początki polskiego kapitalizmu.

Oszczędzać, czy nie oszczędzać oto jest pytanie?

Psychiatra z filmu „Dzień świra” stwierdził „Dziecko należy nauczyć pływać, a pan mu chce dawać koło ratunkowe?”, czyli zasadniczo nie powinienem się martwić, no może poza tym, żeby samemu zabezpieczyć sobie jako taką emeryturę. Zasadniczo nasze oszczędności wyglądają tak jak oszczędności typowego Polaka, czyli nijak. Ale od marca zamierzam nabyć pierwsze jednostki jakiegoś maksymalnie agresywnego funduszu inwestycyjnego. Myślę sobie, że połowę oszczędności przeznaczę na emeryturę, połowę na dorosłe życie Frania (studia, mieszkanie, chociaż na wkład własny), a „trzecią połowę” na wcześniejszą spłatę kredytu. Fachowcy radzą, żeby oszczędzać 10% dochodów. Ja na razie będę oszczędzał 50 zł miesięcznie + ewentualnie jakąś część dodatkowych dochodów. Zdaję sobie sprawę , że to dużo za mało,a le od czegoś trzeba zacząć.

Oferta rynkowa jest szeroka, w zasadzie każdy bank ma jakąś propozycję dla rodziców.Do tego jeszcze oferty ubezpieczycieli i wychodzi, że w zasadzie pół wypłaty należy przeznaczać na zabezpieczenie przyszłości: naszej i naszych dzieci. Ja jak ognia unikam ofert, które wiążą mnie na np dwadzieścia lat, przez które MUSZĘ odkładać jakąś kwotę. Wolę zdecydowanie rozwiązania, które pozwalają mi na podjęcie części lub całej kwoty w dowolnym momencie.

A czy wy oszczędzacie z myślą o przyszłości waszych dzieci? Wszelkie uwagi, nawet o charakterze komercyjnym będą mile widziane.

Problemy techniczne

Mam dziwny problem z WordPressem, po opublikowaniu wpisów, nie wędrują one na stronę główną. Ten wpis opublikowałem pod innym tytułem, ale w związku z tym, że nie było go na stronie głównej, wykasowałem go i treść wkleiłem do tutaj. Sytuacja to przydarzyła się mi już po raz drugi. Czytałem trochę na necie, chyba chodzi o kategorie, być może jedna z nich „haczy”.

pink-piggy-bank

No i na samym końcu jeśli inetersują was technikalia, a nie moje luźne dywagacje jeszcze jeden kalkulator i dwa linki:

Inwestowanie dla dzieci – wpis z najbardziej popularnego polskiego bloga o oszczędzaniu

Jak nauczyć dzieci oszczędzać pieniądze?

4 thoughts on “Jak zabezpieczyć finansowo nasze dzieci?

  1. marcin

    Oszczędzanie na lokatach stało się krytycznie mało opłacalne jednak nadał można znaleźć kilka fajnych ofert bez produktów dodatkowych i dziwnych kruczków w umowie.

    Reply
  2. Tomasz

    Polaków do oszczędzania „dla dzieci” zraziła właśnie ta sytuacja z książeczkami, o których wspominasz. Trzeba jasno powiedzieć, że dziesiątki tysięcy Polaków zostało po prostu oszukanych i ten uraz na trwale pozostał w umysłach. Z drugiej strony mamy cyklicznie wybuchające afery związane z oferowaniem produktów finansowych. A to sprawa Amber Gold, a to ostatnio polisolokaty, które miały być takim świetnym sposobem na systematyczne oszczędzanie, a okazały się zwykłym bublem. Naprawdę ciężko zaufać długoterminowym produktom oszczędnościowym, bo nie wiadomo czy za kilkanaście lat nie skończy się to kolejnymi „książeczkami”.

    Reply
  3. Janek

    Dzieci należy od małego uczyć oszczędzania, bo później niestety nie znają wartości pieniądza.
    Dziecko potem zdziwione, oczywiście gdy dorośnie, że życie takie drogie, i się zastanawia jak staruszkom na nie starczało.
    Janek ostatnio opublikował…Ubezpieczenia komunikacyjne onlineMy Profile

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge