7 powodów, dla których nie umieszczam zdjęć naszego dziecka na facebooku.

By | 4 maja 2014

Witam, jak już  napisałem chciałbym nadać blogowi nowe życie, stąd też chciałbym poruszyć drażliwy temat zamieszczania zdjęć naszych pociech na Facebooku, naszej-klasie, Twitterze, blogach itp. Ja osobiście tego nie robię. Postaram się wymienić kilka argumentów, żeby przekonać wszystkich, aby także tego nie robili.

  1. Publikując zdjęcia dzieci, starasz się o sobie przypomnieć, wzbudzić zainteresowanie. Rodzi się pytanie czyim kosztem…?
  2. Prawdziwi przyjaciele odwiedzą Cię, albo poproszą o zdjęcia, które możesz wysłać mailem bądź mmsem, albo sam im wyślesz.
  3. To po prostu trochę wiocha, albo mega wiocha w przypadku publikowania zdjęć USG.
  4. Nasze  dzieci jak trochę dorosną mogą nas za to znienawidzić,
  5. Nasi znajomi single i w będący w związkach (ale bez dzieci), mogą poczuć się niekomfortowo gdy widzą kolejne sweet focie naszych bobasów ( z drugiej strony mogą nie oglądać),
  6. Koledzy i koleżanki naszej pociechy mogą znaleźć te zdjęcia po latach (patrz punkt 4),
  7. Pamiętaj nie wszyscy twoi internetowi znajomi to twoi przyjaciele, pół biedy jak obgadają ciebie, ale na pewno byłoby przykro, gdyby ktoś życzliwy stwierdził jakie brzydkie, chude, grube, garbate, pucułowate (niepotrzebne skreślić) jest twoje dziecko, a ty byś się jakimś cudem o tym dowiedział, dowiedziała,

Mógłbym wymienić jeszcze kilka mniej lub bardziej przekonujących argumentów „przeciw”, ale zasadniczy jest taki, że publikując zdjęcia bobasów i trochę starszych dzieci niejako je „sprzedajemy”, odzieramy je też z prywatności (punkt 1). Jest to kwestia nie tylko estetyki ale i etyki. Podobnie rzecz ma się w przypadku wysyłania dzieciaków do różnych konkursów telewizyjnych, czy występów w reklamach.

PS. (28 stycznia 2015)

Od opublikowania przeze mnie tego tekstu minęło już trochę czasu. Myślicie, że nie kusiło mnie, żeby opublikować zdjęcie naszego ukochanego, jakże uroczego, zdolnego i dowcipnego synka na fejsie. Owszem kusiło mnie, ale nie zrobiłem tego. Mam setki przepięknych zdjęć ale dzielę się tylko z wybranymi przeze mnie znajomymi. Niektórzy członkowie naszej rodziny nie rozumieją naszej decyzji i nawet się trochę poobrażali. Nie chcę wychodzić też na paranoika i Don Kichota walczącego z wiatrakami. Jeżeli ktoś z moich znajomych na FB publikuje zdjęcie swojej pociechy to zazwyczaj lajkuje, czasami komentuje. Ja jednak konsekwentnie zdjęć naszego Frania nie zamieszczam.

A jakie jest Wasze zdanie  na ten temat?

[socialpoll id=”[socialpoll id=”2225360″]
Baner

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge